Czy bywasz „podenerwowany”?


Nie ma co ukrywać, wiele osób ma sporą trudność w precyzyjnym określeniu i nazwaniu swoich stanów emocjonalnych czy uczuć. Mówiąc wprost najczęściej nie wiemy co i kiedy czujemy! Kiedy już uda nam się dostrzec, że coś się z nami dzieje, że to chyba związane z naszymi emocjami, strzelamy na chybił trafił nazwami, które jako pierwsze przychodzą nam do głowy. Z resztą skąd mamy posiadać precyzyjną wiedzę na temat emocji, uczuć, czy też ogólnego sposobu ich przeżywania i radzenia sobie? W szkole nie ma takiego przedmiotu, czy dodatkowych zajęć, które by z tego zakresu nas wyedukowały. A szkoda! W domach rodzinnych też bywa różna swoboda jeśli chodzi o przyznawanie się do swoich emocji i podchodzenie do nich z szacunkiem, co nie zmienia faktu, że nawet przy totalnej swobodzie i gotowości na mówienie o uczuciach, często szukamy różnych dziwnych nazw i określeń, które wprowadzają w błąd. No właśnie, ale kogo tak właściwie wprowadzają w błąd i dlaczego to takie ważne by trafnie nazywać emocje?
Krótki przykład:

Oglądam mecz siatkówki. Sporo emocji, nie ma co! Co widzę? Jeden z trenerów w obliczu niepowodzenia jego drużyny rzucił notatnikiem, kopnął krzesło a z jego ust, delikatnie mówiąc wydostała się jakaś kąśliwa uwaga.
Co słyszę od komentatora? „Trener chyba lekko podenerwowany”. Co to znaczy? Czy my oglądamy na pewno ten sam mecz?
Ja widzę trenera w pełnej złości, która go ogarnia i traci nad nią kontrolę! On jest w złości! Nie ma co do tego wątpliwości. A tu „chyba” „lekkie” „podenerwowanie”. Ratujcie! To pokazuje jednak jeszcze jedną ważną sprawę – nie czujemy się kompetentni by operować emocjami i o nich otwarcie mówić, brak nam w tym zakresie pewności siebie. Ile w tym komentarzu do meczu asekuracji i zmiękczeń. Ale do rzeczy, o co chodzi z tym nazywaniem emocji?

Nieprawidłowo nazwana emocja wprowadza w błąd nas samych, a dokładnie nasz układ nerwowy. Czy zastanawiałeś/aś się kiedyś nad tym czym właściwie jest emocja? Nie chodzi o jakieś wyszukane definicje traktujące o stanie naszego ducha itd. Czym jest emocja na poziomie fizjologicznym, na poziomie naszego organizmu?
To impuls elektryczny przemieszczający się po układzie nerwowym. Tylko tyle, i aż tyle! W takim wypadku naprawdę trudno oddzielić od siebie emocjonalność od fizyczności. Jeśli więc nietrafnie nazywasz emocje, twój układ nerwowy nie działa tak jak powinien. Nieprawidłowo rozpoznana emocja przyczynia się do powstania lęku – ogólnego stanu pobudzenia organizmu, który może objawiać się jako ból głowy, szumy w uszach, ucisk w klatce piersiowej, brak apetytu, spocone i zimne dłonie, trudność w skupieniu się i wiele jeszcze innych objawów.

W swoich prowadzonych od 1954 roku badania Paul Ekman wskazał na 6 podstawowych emocji, jakie potrafi przeżywać i okazywać człowiek, bez względu na pochodzenie, wiek, kulturę, kolor skóry czy zestaw genów. Badania pokazały, że każdy z nas prezentuje te emocje w taki sam sposób, to znaczy nasze organizmy są jakby w ten sam sposób zaprogramowane do ich okazywania. Z tego tylko względu, nasze organizmy dużo lepiej będą reagować na trafnie zidentyfikowaną i nazwaną emocję, która ostatecznie będzie stanowić źródło energii do działania a nie podstawę do powstania lęku.
Te sześć emocji to nic innego jak:
– radość
– smutek
– złość
– strach
– wstręt
– zaskoczenie/zdziwienie

Brzmi znajomo? No przecież to właśnie nasze emocje!
Dostałeś prezent – czujesz radość.
Czekałeś na ważne spotkanie, do którego ostatecznie nie doszło – jesteś smutny.
Ktoś nie słucha tego co mówisz a jest to dla ciebie ważne – powstaje złość.
Nie zauważyłeś blisko przejeżdżającego auta, było niebezpiecznie – to Twój strach.
Masz połknąć tabletkę o obrzydliwym smaku – poczujesz wstręt.
Niespodziewanie przychodzą goście – możesz być zaskoczony.

Prosto i dokładnie. Jedna sytuacja i jedna dominująca emocja, na którą reaguje układ nerwowy.

Ćwiczenie: na koniec dnia spróbuj wrócić do jakiejś sytuacji, która wywołała u Ciebie emocje, przeanalizują ją krótko i nazwij emocję, jaka u Ciebie powstała. Może następnym razem uda się na bieżąco przeanalizować co czujesz. Pamiętaj emocje można przeżyć i doświadczyć tylko Tu i Teraz, nigdy rozpamiętując lub zamartwiając się.

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

„Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz.
Jeśli nie wie – wytłumacz. Jeśli nie może – pomóż.”


J. Korczak

Psycholog: mgr Damian Giętkowski
tel. 664 942 017
e mail: damian.gietkowski@gmail.com
Skype: Damian Giętkowski

Wszelkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. POLITYKA PRYWATNOŚCI

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close