Mity o depresji albo depresyjne mity


Depresja to obecnie jedna z najczęstszych chorób, jakie mogą dotknąć człowieka, bez względu na wiek. Szacuje się, że na depresję choruje około 350 mln ludzi na całym świecie, choć wiadomo, że liczba ta może być znacznie większa, ponieważ nie każdy człowiek z objawami zgłosił się do psychiatry czy psychologa. W związku z tak dużym rozpowszechnieniem, powstaje wiele poglądów i opinii dotyczących przyczyn depresji, jej leczenia i procesu dochodzenia do zdrowia. Niestety wiele z nich przybiera formę mitów, nieprawdziwych lub niesprawdzonych informacji, które na stałe wkomponowały się w obraz choroby i nasz sposób patrzenia na osoby nią dotkniętych.  Zobaczmy i obalmy kilka z nich. Oto 8 mitów na temat depresji!

Mit 1 Depresja to przeżywany smutek i u każdego wygląda tak samo.

Tak naprawdę depresja to bardzo złożona choroba, która u każdego może wyglądać inaczej, tzn. ukazuje się poprzez różne objawy i dolegliwości. Widoczny u osób chorujących SMUTEK (obniżony nastrój), może ale nie musi być tylko jednym z elementów całej choroby. Sam smutek towarzyszy każdemu z nas z wielu różnych powodów, jednak nie mówimy przecież, że wszyscy mają depresję. Poza tym sam smutek po jakimś czasie mija, natomiast depresja to stan i liczne objawy, które utrzymują się co najmniej przez 2 tygodnie ciągle, znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie i podejmowanie zwyczajowych aktywności. Depresja to choroba przewlekła! Oprócz SMUTKU innymi objawami depresji mogą być:

  • Problemy ze snem
  • Ogólne zmęczenie, brak sił
  • Drażliwość i nerwowość
  • Myśli rezygnacyjne lub samobójcze
  • Niechęć do spotykania się z ludźmi
  • Problemy z apetytem
  • Trudność w wychodzeniu z domu i podejmowaniu różnych aktywności
  • Pogorszenie zdrowia fizycznego
  • Objawy somatyczne, takie jak bóle głowy, stawów
  • Problemy z pamięcią, koncentracją i utrzymaniem uwagi

Mit 2 Depresja dotyczy ludzi słabych psychicznie.

Mówiąc i myślą w ten sposób należałoby się na początku zastanowić kim są domniemani słabi psychicznie, dlaczego mogli się tacy stać i czym ta słabość psychiczna w ogóle jest? Czy jest to termin medyczny? Dotyczy stanu układu nerwowego, stanu mózgu czy może jeszcze innej części naszego organizmu? Pod tym względem nie ma ludzi słabych i silnych psychicznie. Są ludzie, którzy „coś” przeszli w swoim życiu, doświadczyli trudnych chwil, musieli zmagać się z różnymi konsekwencjami swoich decyzji, działań czy po prostu stracili kogoś. Skoro te osoby wciąż starają się przeć naprzód, trudno chyba je nazwać słabymi.

Mit 3 Depresja to choroba głowy.

Kolejny mit wynikający z niewiedzy. Z resztą znów należałoby zapytać i wyjaśnić,  co to znaczy, że mam chorą głowę? Depresja to dolegliwość dotycząca funkcjonowania naszych neuronów. Z różnych powodów może dojść do ich uszkodzenia, zmian w charakterystyce ich pracy, przez co zmienia się poziom serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Nie choruje więc nasza głowa (do zbyt duże uproszczenie), a sama choroba i jej dolegliwości nie są związane z naszym sposobem myślenia, przez co można je zmienić pozytywnym nastawieniem lub miłym słowem.

Mit 4  Weź się za siebie, to depresja minie.

Kontynuacja sposobu myślenia z mitu nr 3. Depresja to nie wybór chorego, a przynajmniej nie świadomy. Powód powstania choroby jest złożony i związany z naszymi genami (czyli predyspozycjami do zachorowania) oraz ze środowiskiem (czyli życiowymi doświadczeniami). W związku z tym osobie chorej potrzebna jest skierowana pomoc w postaci psychoterapii a nie „dobra rada” i poklepanie po plecach. W depresji zmienia się sposób myślenia, chory nie wierzy w siebie i we własne siły, bądź możliwość dokonania jakichkolwiek zmian w swoim życiu a nawet najbliższym otoczeniu. Przyszłość widzi jak nieprzeniknioną ciemność, której nie może kreować, teraźniejszość to ruchome piaski, które powoli go wciągają a przeszłość to dla chorego ogromny kamień zawieszony u szyi. Weź się za siebie! Neurony mogą tych słów nie zrozumieć…

Mit 5  Masz depresję to weź pigułkę.

Gdyby to było takie proste… Należy jednak przyznać, że leczenie farmakologiczne (przyjęcie zalecanej przez lekarza psychiatry pigułki) bywa w niektórych przypadkach niezbędnym elementem powrotu do zdrowia i równowagi psychicznej. Jak pokazują badania Światowej Organizacji Zdrowia, największą skuteczność w leczeniu depresji (80%) ma połączenie psychoterapii i farmakoterapii.  Samo wzięcie pigułki nie jest gwarantem cudownego uleczenia. Należy przy tym pamiętać jeszcze o kilku sprawach: lek, tzw. antydepresant należy dopasować do konkretnego pacjenta, to znaczy wybrać odpowiedni lek w odpowiedniej dawce, ponieważ to co pomogło jednej osobie w depresji, może zupełnie nie pomóc innej. Ponad to sam lek powinno się przyjmować regularnie minimum przez 6 miesięcy lub w razie potrzeby dłużej, do dwóch lat. Leczenie depresji to nie leczenie zapalenia zatok – czyli 10 dni antybiotyku i z głowy.

Mit 6 Leki mnie zmienią.

Co najczęściej rozumiemy przez rzekomy negatywny wpływ na naszą osobę? Senność, wycofanie, apatia, a może zmieni się nasze zachowanie, osobowość, co stanie się zauważalne dla innych. Być może wyobrażasz sobie, że negatywne zmiany odstraszą od Ciebie bliskich i zostaniesz sam. Na szczęście nic bardziej mylnego. Leki przepisane przez psychiatrę (psychotropy) to już na szczęście nie te same leki, co jeszcze chociażby w latach 90-tych. Dziś znacząco ograniczono, często nawet już wyeliminowano występowanie skutków ubocznych. Leki leczą, poprawiają funkcjonowanie, dodają chęci do życia, regulują sen, apetyt. Jednym słowem przywracają utraconą jakość życia. My sami pozostajemy bez zmian, to wciąż my, tylko zdrowsi.

Mit 7 Leki uzależniają / Jeśli raz weźmiesz leki nie będziesz mógł bez nich czuć się dobrze.

Uprośćmy to do pewnego przykładu. Załóżmy, że nabawiłeś się zapalenia płuc i lekarz przepisuje Ci antybiotyk. Czy w trakcie leczenia, kiedy czujesz się już lepiej a objawy ustępują zaczynasz się bać, że po odstawieniu antybiotyku znów zachorujesz? Oczywiście depresja to nie zapalenie płuc, a samej depresji nie leczymy antybiotykiem. Ale chodzi tu o pewien sposób myślenia, myślenie przesycone strachem. Dlatego tak ważna jest psychoterapia. To ona pomaga uzyskać trwałe efekty w oparciu o zmianę sposobu myślenia i poradzenie sobie z emocjami. Chorujesz bo Twoje mechanizmy obronne nie pozwalają na właściwe obchodzenie się z własnymi emocjami.

Mit 8 Depresja dotyczy tylko kobiet.

Nie! Pogląd ten ukształtował się w oparciu o myślenie – facet musi być twardy, chłopaki nie płaczą, więc na depresję też nie mają szans. Jedna wielka pomyłka. Statystyki pokazują, że więcej kobiet ma zdiagnozowaną i leczoną depresję, ale co powiedzieć o mężczyznach, którzy nadużywają alkoholu i są agresywni? Z czym się zmagają? Właśnie z depresją. Poza tym wciąż mężczyźnie jest trudniej udać się po pomoc, a szkoda. W tym wypadku statystyki zawadzą. Depresja nie wybiera płci, podobnie jak nie ma upodobania w jakimś szczególnym okresie życia człowieka – mówimy przecież o depresji nastolatków, osób w średnim wieku i depresji osób starszych.

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

„Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz.
Jeśli nie wie – wytłumacz. Jeśli nie może – pomóż.”


J. Korczak

Psycholog: mgr Damian Giętkowski
tel. 664 942 017
e mail: damian.gietkowski@gmail.com
Skype: Damian Giętkowski

Wszelkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. POLITYKA PRYWATNOŚCI

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close